środa, 22 maja 2013

Od Este

-Wiem,że znasz różne zaklęcia,ale nie jesteś jeszcze zbyt silna...Chodź do mnie i zostaw tego węża,bo wezwę straż.-powiedziałam spokojnie.
-Ja nie jestem zbyt silna?To ty boisz się zabrudzić kieckę!
-Dość tego młoda panno,jak będziesz mieć osiemnaście lat wtedy będziesz robić co chcesz,ale na razie to ja się tobą opiekuję.-dodałam rozdrażniona i weszłam do wody.
Wąż zaraz syknął i podpełzł do mnie.
-Ani się waż!-syknęłam w stronę stwora,a on pokorni się cofnął.-Idziemy!-powiedziałam ciągnąc ją za rękę.Szarpała się strasznie,ale nie ustąpiłam.

Miała królowa dwóch giermków,
jeden był zali pokorny,a drugi
mocno niesworny...
A kiedy juz wojna przyszła,
od tego pokornego męża
się doczekała węża.

Uciekł bowiem daleko i popłynął
rzeką,a ona zła na niego była
i nigdy mu tego nie wybaczyła,
drugi zaś został i pomógł jej wielce,
a kłaniali się przed nim mężowie i damy.

Lecz on uciekł od swej ukochanej...

Zanuciłam,a obok stanęła Luna.

<Arashi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz