środa, 22 maja 2013

Od Este

Przechadzałam się zmartwiona po korytarzach zamku...To wszystko jest nie tak!Rodzice nie żyją,siostra no cóż...nienawidzi mnie...
-Pani Este!-usłyszałam Kalię (dwórkę)
-Tak Kalie?
-Twoja siostra Pani...-mówiła zdyszana.
-Co,co Arashi!?-krzyknęłam przerażona.
-P-poszła na polowania...Z-za...Wojownikami...
-Na jakie polowania?-spytałam blednąc.
-Na...Na Wodnego Węża z Erien.
-Karz przygotować mojego konia,jak najrychlej!-krzyknęłam i zbiegłam po schodach na dół.
Kiedy znalazłam się za dolną brama wsiadłam na Lunę (klacz fryzyjską) i ruszyłam galopem.
Szepnęłam klaczce do ucha:
-Pędź Luniu pędź ile sił...Martwię się,że jest za późno.
Po jakimś czasie dogoniłam wojska.
-Stać!Gdzie Arashi!?
Wojownicy patrzyli po sobie...Nikt nic o tym nie wiedział.
-Gdzie jest wąż?-wrzasnęłam.
-Jeszcze trochę na północ w jeziorze.-odparł jeden-Ale pani...
-Milcz!-dodałam wsiadając na Lunę.
Po chwili zobaczyłam moja siostrę przy jeziorze.
-Kochanie stój!-powiedziałam chwytając ją i odciągając od tafli wody.
Ona zaczęła się wyrywać.

<Arashi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz